Wschoni szlak
Powoje szanują drzewa, zawsze młode
i wiotkie, szukają schronienia na górze,
jeśli tylko uda się wdrapać, rosną szybciej
niż ludzie, dogłębnie prześwietlają
całą rodzinę.

Chcąc je naśladować zapomina się o wahaniu,
latem w podcieniach łatwo przechodzą
wytarte do białości strachy; pies
grzebie wśród korzeni kość
na czarną godzinę.

Życia prawie nie widać, bez narzucania,
wśród dobrze ułożonych owoców,
staje się wyrozumiałe jak światło
ujęte w kształt solnych figurek;
pilnuje właściwych proporcji.

Na dłoni tworzącej daszek
siada drozd; za każdym razem
prawdziwy.
  • Autor notki: Alek Osiński
  • 28 sierpnia 2014, 02:35:14
  • Podoba mi się!
  • Komentarze: 0

Podoba się (0)

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się