Zima 2014&2015
Atak zimy skończył się kilkoma siniakami – pęknięte
naczynia, trochę brudnej wody na dnie i zmęczenie.
Ciężki, nasiąknięty wilgocią materiał.

Zamiast chleba - igrzyska, bez światła, bez mroku;
białe odciski palców przenoszą ołowiane fronty,
skrzypiąc i zgrzytając. Leje po oczach
nocą ogarniętą przez spokój.

Rano przyjdzie stary mężczyzna, stukając laską
w kamienie, stanie pośrodku placu i nikt
nie będzie śmiał podejść, zanim dzieci
nie wypełnią go oddechami.
  • Autor notki: Alek Osiński
  • 27 stycznia 2015, 02:13:35
  • Podoba mi się!
  • Komentarze: 0

Podoba się (0)

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się