Kryterium uliczne

Autor: Alek Osiński, Gatunek: Poezja, Dodano: 04 stycznia 2018, 00:31:51

Sprowadzeni do gry w kapsle jak za starych

dobrych czasów, wycieramy krawężniki, łącząc

się z miastem we frasobliwy wyraz. Świątki

zrozumieją, załamując ręce nad bożym ciałem.

 

Zielna pora i łatwo się pogubić między gałązkami

bukszpanu zniesionymi przez gołębie, niby awiza

nieodebranych przesyłek. Przyszedłem

ale nie było cię w domu - wielkim głosem woła

 

zardzewiały cherub na cmentarzyku za murem

trzech krzyży. Łotr z niego, ale skrzydła

jak się patrzy, unoszą nas wyśnionym z mgły

światłem. Może właśnie teraz jesteśmy tym razem

 

który czekał spokojnie odłożony na czarną

godzinę, żeby po raz pierwszy i ostatni, odrzucić

podany przez niego na otwartej dłoni kamień.

 

 

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się